Modele straszą zimą – wzrost ciśnienia na P[75,15]

P[75,15] - (Andrzej A. Marsz, Anna Styszyńska)

Media bardzo szeroko ostatnio rozpisują się o możliwości srogiego ataku zimy w ostatniej dekadzie lutego, natomiast wpisów potwierdzających i negujących taką opcję jest sporo. Jedni podważają taką możliwość skupiając się na krótkim okresie czasu, inni potwierdzają dopatrując się w rozbiciu wiru polarnego będącego skutkiem zjawiska tzw. “sudden stratospheric warming” ogromnej anomalii ciśnienia nad Europą. Faktycznie do niedawna była to jeszcze wielka niewiadoma, teraz choć sytuacja nadal jest niepewna, wydaje się że nieco bardziej klarowna. Analizując ostatnich kilka serii plotów modeli deterministycznych i uśrednionych widać że wiązki zdecydowanie idą w kierunku wzrostu ciśnienia nad Morzem Barentsa, jak również w obszarze P[75,15], czyli miejscu będącym sterownikiem zimowej temperatury. Obszar o którym mowa wykazuje występowanie silnych i wysoce istotnych statystycznie korelacji między temperaturą powietrza na obszarze Europy oraz częścią Syberii a ciśnieniem atmosferycznym w atlantyckiej Arktyce (Andrzej A. Marsz, Anna Styszyńska). Znajduje się on około 75 km na WNW od wyspy Niedźwiedziej (Bjornoya) i około 170 km na SW od południowego cypla Spitsbergenu (Sorkappu). Zmienność ciśnienia w tym punkcie największy wpływ na temperaturę wywiera właśnie w końcówce zimy, dlatego niebagatelne znaczenie dla rozwoju sytuacji będzie miało podtrzymanie wysokiego ciśnienia właśnie w tym klimatycznie strategicznym miejscu.

Jeżeli jednak faktycznie utrzymałyby się prognozy gwałtownego wzrostu ciśnienia w tym miejscu, to w ostatniej dekadzie lutego rzeczywiście możemy mieć gdzieniegdzie kilkunastostopniowe mrozy za dnia. Dodatkowo moglibyśmy mieć sporą anomalię głębokiego geopotencjału nad Europą co mogłoby się przełożyć na początkowo silne opady śniegu w środkowej Europie. Wszystko zależeć będzie od tego jednak czy anomalia ciśnienia utrzyma się w takiej formie.

Na dzień dzisiejszy nie można wykluczyć bardzo zimowego zakończenia sezonu, jest to scenariusz jak najbardziej brany przez nas pod uwagę, tym bardziej że w prognozach mamy również mocny spadek indeksu trybu pierścieniowego AO i Oscylacji Północnego Atlantyku. Poniżej wykresy:

Osobiście wstrzymałbym się jednak jeszcze z wyciąganiem ostatecznych wniosków i ustalaniem pewników w tym temacie. Po pierwsze mamy jeszcze sporo czasu, a po drugie obecny sezon pokazał że nawet stabilne trendy i uśrednione wiązki mogą się zmieniać.