Czekają nas kolejne cieplejsze święta – trwałej zimy jeszcze nie widać.

Od dłuższego czasu na mapach ciśnienia atmosferycznego możemy obserwować bardzo rozległą dolinę geopotencjału rozciągającą się od Grenlandii aż po zachodnią Rosję. Dolina ta w najbliższych dniach nadal pozostawać będzie na swoim miejscu. W obszarze tym wciąż powstawać będą układy niskiego ciśnienia ciągnące po obrzeżach wyżu azorskiego w kierunku Europy ciepłe powietrze z południowego zachodu. Tworzyć to będzie typowy układ dla dodatniej oscylacji północnoatlantyckiej z aktywną cyrkulacją strefową. Jeden z takich głębszych niżów w okolicach piątku ściągnie do Polski z północnego zachodu chłodny front atmosferyczny z silnym wiatrem i opadami- głównie deszczu. Niż po przejściu nad zachodnią Rosję utworzy niewielką lukę którą w kolejnych dniach spróbuje uzupełnić przesuwający się na wschód wyż azorski sprowadzając kolejną porcję ciepłego powietrza do Europy. Jednocześnie daleko nad Grenlandią utworzy się niewielki wał wysokiego ciśnienia który ograniczy nieco przestrzeń dla tworzenia się niżów nad środkową częścią Północnego Atlantyku. Wszystko to spowoduje niewielkie osłabienie NAO które najprawdopodobniej zauważymy w okresie międzyświątecznym w postaci niewielkiego ochłodzenia lub zimowego epizodu- jednak na razie nie ma na to żadnej gwarancji.

W prognozach na chwilę obecną pojawia się więc osłabienie oscylacji północnoatlantyckiej jednak spadek indeksu nie spowoduje przejścia w silną fazę negatywną oraz powstania blokady w punkcie silnie skorelowanym z obecnością zimy nad starym kontynentem. Do powstania silnych zależności między tym co dzieje się nad Atlantykiem oraz w strefie Arktycznej a pogodą w Europie potrzeba silnej fazy wskaźników oscylacyjnych czyli silnej fazy dodatniej lub ujemnej utrzymującej się przez dłuższy czas.

Niestety nie zapowiada się więc aby okres świąteczny miał nas przywitać śniegiem i mrozem.  Pozostaje cieszyć się klimatem świąt bez świątecznej pogody, do czego zwłaszcza mieszkańcy Polski południowej i zachodniej przez ostatnich kilkanaście lat zdążyli się już przyzwyczaić. No chyba że gwiazdka przygotuje nam jakąś niespodziankę, czego wszystkim życzę.