Mała przeplatanka pogodowa na początek wakacji.

Po bardzo ciepłej wiośnie i początku lata chwilowo przyszedł czas na odpoczynek od wysokich temperatur. Nie ukrywam że byłem zadowolony z takiego obrotu sprawy, gdyż mój trawnik po ostatnich opadach odzyskał świetną kondycję. Kilka dni chłodu i opadów po długim okresie bez opadów dla roślin było zbawienne, zwłaszcza dla tych płytko ukorzenionych . Jak długo utrzyma się taka pogoda? Wygląda na to że wielkich i długotrwałych chłodów nie będzie, ale nic nie zwiastuje też morderczych skwarów. Bieżący tydzień minie nam w akompaniamencie przelotnych opadów i burz z temperaturą w okolicach 20 -25 stopni,  natomiast cieplej będzie robić się prawdopodobnie już w drugiej części tygodnia kiedy temperatura znów przekroczy 25 stopni.

Za duże ochłodzenie i spływ powietrza pochodzenia arktycznego odpowiadał i nadal odpowiada niż, który powoli przemieszcza się nad Bałtyk. Niż ten współpracując z wyżem ulokowanym nad Wyspami Brytyjskimi wciąż zaciąga chłód, ale i chwiejną masę powietrza w której z łatwością piętrzą się chmury kłębiaste. Jutro burze pojawią się we wschodniej, centralnej i południowej części kraju, a pojutrze słabiej zagrzmieć może również na zachodzie. Tak jak wspomniałem wcześniej, z każdym dniem powinno robić się cieplej, jutro na termometrach około 19-23 stopni, pojutrze 21- 26, a w czwartek w centralnej części kraju może być już 28 stopni. W prognozach widać już jednak kolejny krach temperaturowy, który może nastąpić w okolicach weekendu. Jeżeli prognozy się sprawdzą to na termometrach ponownie zobaczymy 18-22 stopnie. Taka mieszanka może zostać z nami trochę dłużej, ponieważ w prognozach długoterminowych widać małą przeplatankę klinów i zatok, a co za tym idzie epizodów chłodnych i ciepłych. Oczywiście są to odległe prognozy, ale na chwilę obecną wydaje się że pogoda w kartkę może się utrzymać jeszcze w pierwszej dekadzie lipca.