Nadchodzi odwilż, opady oraz podział kraju na zimniejszą północ i cieplejsze południe.

Po ogromnej łamigłówce jaką zaserwowały nam ostatnio wiązki modeli średnioterminowych pogoda na kolejne dni staje się coraz bardziej klarowna. Niestety mamy złe i dobre informacje. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami niż górny nad Atlantykiem przemieścił się nieco na południe, co było możliwe dzięki cofnięciu się klina Azorskiego. W kolejnych dniach niż ten przesuwał się będzie na wschód, tym samym w górnej troposferze nad centralną Europą tworzyć się będą dogodne warunki dla cyklogenezy. Wraz z niżem nad kontynent napłynie duża porcja wilgoci, tym samym wszystkie nize wtórne które teraz widzimy na dolnych mapach synoptycznych opakowane będą w spore porcje opadów. Nad południową i zachodnią Polskę niewątpliwie nadciąga odwilż, o ile w dzielnicach południowych można o takiej mówić. Trzeba zdać sobie sprawę z tego że w dużej części południowej Polski wraz z ostatnim atakiem zimy pokrywa śnieżna nie przekraczała 2 cm. Najgorzej pod tym względem było w Małopolce i na Podkarpaciu. Trochę lepiej było na zachodzie gdzie po przejściu frontów spadło ostatnio 5cm-10cm śniegu (oczywiście były też miejsca gdzie tego śniegu było sporo mniej).

Niż wtórny wraz z frontami który pojawi się niebawem nad Polską wkraczać będzie od zachodu, co oznacza że padać będzie początkowo śnieg, później deszcz. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że będą miejsca w kraju gdzie prawdopodobieństwo głębszej odwilży będzie znacznie mniejsze niż na zachodzie i południu. Tak będzie m.in. w woj.: podlaskim, wschodniej części pomorskiego, warmińsko-mazurskim, północnej części lubelskiego, północnej części mazowieckiego i być może też północno-wschodniej części kujawsko-pomorskiego. Oczywiście zasięg odwilży wraz z aktualizacjami będzie się nieznacznie zmieniać, trzeba zaznaczyć iż prognozowanie warunków pogodowych w sytuacji balansowania warunków pogodowych na granicy zimy i jesieni jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o typ opadu, tutaj bardzo pomocne mogą się okazać modele o gęstej siatce takie jaki WRF i UM. Polecamy w kolejnych dniach kierować oczy na dokładniejsze meteogramy i mapy modeli krótkoterminowych, a mapy modelu GFS, GEM i ECMWF zostawić do oceny prognoz samej cyrkulacji.

Jeśli chodzi o dobre informacje, musimy przekazać iż w wymienionych wcześniej regionach zamiast deszczu w najbliższych dniach przeważać będzie śnieg w ilościach dość znacznych. Już tej niedzieli śnieg intensywnie popadać może w podlaskim, mazowieckim i północnej części lubelskiego, na południu natomiast po mokrej niedzieli z opadami mieszanymi za kilka dni pojawi się kolejna strefa opdów z południa kontynentu która przyniesie jescze więcej samego deszczu, a na północy kolejne opady śniegu.

Bardziej zimowo w całym kraju najprawdopodobniej zrobi się dopiero po 12 stycznia kiedy niż przesunie się za nasze wschodnie granice, wówczas do Polski silniejszym strumieniem popłynie chłód z północy.