Nieoczekiwany przewrót w prognozach – możemy długo nie uwolnić się od zapachu spalenizny z kominów

Od listopada modele długoterminowe wieszczą nam cieplejszy od normy luty, taki scenariusz utrzymywał przez dwa miesiące zarówno CFS jak i model kanadyjski CanSIPS. Ostatnio jednak w średnioterminowych prognozach mimo ciepłej wiązki uśrednionej modele serwują dłuższą kontynuację mrozów. Nie wiem czy ma to rację bytu jednak patrząc na to co dzieje się z wiązką AO GEFS można przypuszczać że dzieje się faktycznie coś co może doprowadzić do przewrotu i zaorania dotychczasowych prognoz modeli sezonowych, a jeśli dodatkowo nałożymy na to następstwo SSW mamy nieciekawy obraz następnych 30 dni, bo jeśli luty nie odpuści z mrozem to za kolejne dwa tygodnie na większe ocieplenie możemy mieć marne szanse, a w takim wypadku zima może nam się mocno przeciągnąć.

Pisząc na początku sezonu o realnym trendzie schładzania zim nie miałem na myśli już teraz ciągłego mrozu od stycznia do połowy marca z bez przerwy zalegającą starą pokrywą śnieżną, a z tym właśnie może borykać się ponad połowa mieszkańców naszego kraju. Mam wrażenie że z ostatniego mojego wpisu został już tylko cień prognoz które jeszcze do niedawna mogliśmy obserwować, zastąpiła je natomiast zima z kontynuacją blokady kontynentalnej, podinwersyjnym zachmurzeniem i marnymi opadami. Mimo że nasza strona dotyczy zimowej pory roku to wszystkim nam życzę abyśmy chociaż na moment od tego odetchnęli, zwłaszcza od stojącego dymu z pieców CO, przecież nawet podczas najcięższych zim zdarzały się atlantyckie incydenty, a trzeba powiedzieć że w tym sezonie Atlantyk praktycznie nie wpływa na naszą pogodę, odwilże przychodzą bardzo powoli nie eliminując nieczystości. Co za dużo to nie zdrowo. Jeśli mróz nie odpuści to trzymajmy kciuki za chociaż chwilowy wzrost prędkości wiatru i opady śniegu, bo to właśnie od tego zależy stan powietrza w naszych miastach.

Taki powiew świeżego powietrza przydałby się w szczególności na Górnym Śląsku i w Małopolsce gdzie stan powietrza jest krytyczny, wręcz zagraża naszemu zdrowiu.