Po zimnym styczniu możliwy bardzo ciepły luty.

Tegorocznemu styczniowi nic już raczej nie grozi jeśli chodzi o temperaturę globalną i z pewnością nie będzie go można zestawić ze styczniami kilku ostatnich sezonów.  Mimo że opadów było niewiele, to po lekko ciepłym grudniu aktualny miesiąc praktycznie w całym kraju zakończy się z średnią temperaturą poniżej normy wieloletniej. Wyjątek stanowić będzie jedynie Wybrzeże gdzie prawdopodobnie styczeń w bilansie całościowym zapisze się w okolicach normy. Analiza CFSR pokazuje że najzimniejszą częścią kraju będzie Polska południowa gdzie stara pokrywa śnieżna trzyma już prawie trzy tygodnie. Tam w międzyczasie mieliśmy tylko dwie  jednodniowe wręcz niezauważalne odwilże po których natychmiast powróciły ujemne temperatury. Anomalia w Polsce południowej powinna wynieść pod koniec stycznia około -3, -4 stopnie. Nieco cieplej jest w Polsce środkowej, zachodniej oraz północno-wschodniej, z tym że na zachodzie mamy zdecydowanie mniej śniegu, stąd zima może być słabiej odczuwalna, tam anomalia wyniesie około -1, -2 stopnie. Najsłabsza zima panuje aktualnie w Polsce północnej, zwłaszcza na wybrzeżu gdzie w ostatnim czasie dotarła odwilż. Tutaj temperatura w bilansie miesięcznym wyjdzie tylko lekko na minusie lub w okolicach normy, ale nie można zapominać że i tam chwilowo mieliśmy zimę której w ostatnich sezonach brakowało.

Bardzo podobnie przedstawia się sytuacja jeśli chodzi o stopień pokrycia śniegiem powierzchni naszego kraju. Mimo że w ogólnym rozrachunku sumy opadu za ostatni miesiąc nie są wybitnie wysokie za wyjątkiem gór, a śniegu jest stosunkowo niewiele, to styczeń 2017 zapisze się na kartach historii jako miesiąc powyżej normy jeśli chodzi o długość zalegania pokrywy śnieżnej, na co wskazuje między innymi analiza Centrum Badań Kosmicznych PAN. Rolnikom po tak długim zaleganiu starego śniegu zalecam po roztopach spojrzeć na oziminy pod kontem pleśni śniegowej na którą są narażone. Jeśli prognozy się nie zmienią to prawdopodobnie będą mogli oni to uczynić już w lutym, bowiem  modele długo i średnioterminowe oraz tygodniowe wskazywały i nadal wskazują na ciepły luty, a przynajmniej na pierwszą jego część. Klin podwyższonego ciśnienia nad kontynentem Europejskim prawdopodobnie zacznie się cofać na południe przez co udostępniony zostanie ogromny obszar dla przenosu strefowego. Dla nas oznacza to w końcu dobre warunki do czyszczenia atmosfery nad miastami. Miejmy nadzieję że te prognozy się sprawdzą, gdyż w ostatnim czasie jakość powietrza w naszych miastach drastycznie spadła.