Przed nami prawdopodobnie najcieplejszy okres wakacji.

Po stosunkowo mieszanym pogodowo lipcu sierpień przyniósł pogodę bardzo wakacyjną. Wszystko dzięki stałemu napływowi gorącego powietrza z kierunków południowych. Na takie korzystne dla urlopowiczów okoliczności składa się obecność niezbyt głębokiego ośrodka niskiego ciśnienia nad Islandią oraz układ klinów rozciągających się od Portoryko aż po zachodnią Rosję, notabene na razie nic nie wskazuje na to aby miało nastąpić jakieś dłuższe załamanie tego trendu. Co prawda w prognozach pojawiła się krótka przerwa w dostawach gorących mas powietrza, ale w szerszej perspektywie widać kolejne ich porcje docierające do niemal całej Europy. Za takie chwilowe przejście do niższych wartości temperatur odpowiadał będzie omawiany wcześniej niż nad Islandią który za kilka dni przewędruje z zachodu na wschód, zmieniając nad Europą kierunek wiatru na zachodni. Tym samym do Polski zacznie napływać chłodniejsze powietrze. Wszystko to jednak nie powinno trwać długo, gdyż niż Islandzki znajdzie swojego następcę, a nad Skandynawią ponownie będzie się umacniał wyż. Skutkiem takich zmian może być ponowny wzrost temperatur do bardzo wysokich wartości.

Ze wstępnych prognoz wynika że taka bardzo ciepła pogoda może się utrzymać nawet do trzeciej dekady sierpnia lub dłużej. Jak będzie w rzeczywistości czas pokaże, niemniej jednak mamy lato, więc kto toleruje taką pogodę i może korzystać, niech korzysta.