W czwartek przywitamy meteorologiczne lato – co przyniesie?

Po dość chłodnej i zmiennej wiośnie w czwartek będziemy witać meteorologiczne lato. Wszyscy oczywiście mamy nadzieję że przyniesie ono nieco lepszą pogodę niż wiosna, zwłaszcza jej pierwsza część. Jak na razie z prognoz średnioterminowych wynika że ogromnych zmian nie będzie w porównaniu z ostatnimi tygodniami, jednak trudno będzie również doszukiwać się ogromnych anomalii. W dłuższej prognozie CFSv2 niezmiennie prognozuje kontynuację miesięcy temperaturowo okolicach normy wieloletniej, zwrócić należy uwagę jednak na opady których w miesiącach JJA ma być zdecydowanie mniej niż zwykle. Może nam to oczywiście wróżyć lato ładne i umiarkowanie ciepłe i tego byśmy sobie wszyscy życzyli, jednak patrząc na to co dzieje się za oknami można podejść to tematu z dystansem, przecież tydzień ze słońcem to w Polsce ostatnio ogromny wyczyn pogodowy. W cyrkulacji nad naszym kontynentem żadnych gigantycznych zmian nie widać,  nad kontynentem pojawił się obszar słabogradientowego ciśnienia typowego dla późnej wiosny i lata, natomiast wyżej nad Skandynawią i Atlantykiem niezmiennie wirują krople chłodu, tam też wciąż zalegają chłodne masy powietrza. Przykładowo w Islandii czy Finlandii wciąż mamy regularne opady śniegu, nocne przymrozki i tylko nieznaczne odwilże za dnia, tak więc może lepiej nie narzekajmy, są miejsca gdzie ludzie nie pożegnali się do końca z zimą.

Nad Skandynawią pogoda może się poprawić po 10 czerwca, wówczas na wschodzie kontynentu pojawiłby się wyż, a niże zostałyby zepchnięte bardziej na zachód, otworzyłoby to kanał do przepływu powietrza z południa na północ. Jeśli scenariusz by się sprawdził dla mieszkańców Skandynawii wróżyłoby to zdecydowaną poprawę pogody, a dla nas pierwszą w tym sezonie większą falę upału, i prawdopodobnie więcej zjawisk burzowych.

Jeśli chodzi o najbliższe dni pogoda ustabilizuje się, po ekspresowej fali upału i jeszcze szybszym załamaniu pogody niestabilna masa powietrza odpłynie na wschód, a od zachodu pogoda będzie się poprawiać, jutro na niebie już tylko cumulusy z przebłyskującym słońcem, słabe burze mogą się pojawiać jedynie w Bieszczadach. Będzie umiarkowanie ciepło, od 15 stopni na północy przez 20 w centrum do 24 stopni na południu i z każdym dniem powinno się ocieplać. Jeśli chodzi o ciekawostki to zwrócić należy uwagę na ostatnie wyliczenia modelu GFS jeśli chodzi o 5 czerwca, model prognozuje aż 13 stopni różnicy między południową a północną częścią województwa mazowieckiego i rekordowo wysokie SRH do 500 jednostek. Trudno oczywiście prognozować burze na tak odległy termin, jednak warto obserwować ten termin. W załączniku zrzut z modelu.