Wzrasta prawdopodobieństwo większego ataku zimy – pierwsza okazja po 20 stycznia.

Przebudowa pola ciśnienia doprowadzi w najbliższych dniach do ponownej dominacji Atlantyckich mas powietrza nad Europą. Wyż który do niedawna skutecznie blokował przenos strefowy powoli wycofuje się za Ural, a jego miejsce zastąpi bardzo głęboka zatoka. Na południu kontynentu natomiast utrzymuje się solidnie rozbudowany Wyż Azorski, między tymi dwoma centrami czyli niżem Atlantyckim oraz Wyżem Azorskim (W. Brytanii i północnej Francji) wystąpią silne porywy wiatru. Górna zatoka obejmie również swoim zasięgiem całą Polskę przynosząc sporo opadów. W centrum i na wschodzie padał będzie głównie mokry śnieg, a na zachodzie deszcz ze śniegiem i deszcz. O sporej ilości opadów w najbliższych dobach świadczy również anomalia CFS Weekly:

 

Dodatkowo niewykluczone że będzie się pojawiać sporo opadów konwekcyjnych, a na północy kraju lake effect, a nawet burze. Temperatura natomiast wahać się będzie od około zera na wschodzie  i północnym wschodzie do kilku stopni na plusie na zachodzie i południu. Taka pogoda powinna się utrzymać mniej więcej do końca tygodnia, natomiast możliwe że zmieni się to po weekendzie kiedy owa zatoka pośle na południe długą falę górną – poniżej prognoza.

Jak wielu naszych użytkowników zauważyło modele szaleją i ciężko powiedzieć jaka pogoda będzie dominować w kolejnych dniach. Faktycznie patrząc na pojedyncze aktualizacje modeli można odnieść wrażenie dużego chaosu, jednak spoglądając na wiązki uśrednione z pominięciem bardzo skrajnych perturbacji deterministycznych, można zauważyć że od jakiegoś czasu następuje trend w kierunku ochłodzenia. Na początek w oczy rzuca się znaczne spłycenie niżu górnego, zanik silnego przenosu strefowego, oraz ponownie blokada kontynentalna. Poniżej porównanie wiązki uśrednionej dla pierwszego i ostatniego uśrednionego “plotu” modelu ECMWF. Następuje tutaj znaczny wzrost ciśnienia na północy i stopniowy zanik wyżów na południu, oraz ponownie pojawia się blokada nad wschodnią Europą.

Najbardziej rzuca się jednak w oczy termin w okolicach 21-26 stycznia kiedy będziemy mieć według ECMWF dość ciekawą zimną anomalię t850 hPa sięgającą Morza Śródziemnego, niewykluczone że wówczas powstaną tam dwa wtórne niże niosące śnieżyce – pozostaje tylko pytanie jaką trasą te niże powędrują. Taki scenariusz potwierdza również CFS weekly w anomalii GPH.

Niże wędrując na wschód zaciągnąć mogą przejściowo z północy spory mróz o czym również świadczą prognozy ensemble większości modeli numerycznych, zgodne co do do ataku zimy są trzy giganty czyli GEM, ECMWF i GFS, poniżej prognoza temperatury od GEPS i GEFS oraz wiązka deterministyczna GEM.

Czy te prognozy powinniśmy traktować poważnie? Uważam że na chwilę obecną jak najbardziej, nie ma bowiem nic bardziej wiarygodnego niż uśredniona prognoza w zestawieniu z rozchwianymi modelami. Sprzyja nam również kalendarz, tak więc zimo nadchodź, lepszej okazji mieć już nie będziesz.