Miejsca występowania burz w Polsce. Warunki i miejsca sprzyjające opadom gradu.

Często słyszy się, że w różnych częściach Polski burze występują z różną intensywnością.
Sprawdźmy, gdzie układy burzowe występują najczęściej, co sprzyja ich powstawaniu, a także gdzie statystycznie najczęściej padają lodowe kulki.
Najwięcej burz występuje na południu Polski. Patrząc jednak dokładnie w statystyki można dokładnie opisać, w których regionach ich częstotliwość  występowania jest największa. Okazuje się, że najwięcej dni z burzami w roku notuje się w Bieszczadach, Tatrach, i na południe od Bielska Białej – powyżej 35 dni. Burzowe są też Góry Świętokrzyskie, oraz spora część Ziemi Świętokrzyskiej aż po krańce woj. Łódzkiego – około 30 dni z burzą. Lubelskie, większość Podkarpacia, Małopolska i Sudety oraz woj. Świętokrzyskie to ponad 28 dni z burzą( na Pogórzu 30). Najmniej burzowych dni mamy od Słubic po Szczecin oraz pasem nadmorskim po Koszalin- poniżej 20.
W Polsce można wyróżnić kilka głównych szlaków burzowych. Jak wiemy z ostatnich lat jeden z takich szlaków prowadzi z Czech na Dolny Śląsk i dalej w głąb Polski. Oczywiście zdarza się, że burze wchodzą , obejmując większy obszar kraju.
Czechy to teren górzysty- rejony Wyżyny Czesko- Morawskiej w szczególności sprzyja formowaniu się burz, bo poza znacznymi wysokościami mamy tam spore tereny leśne. Nawet w tym roku kilkakrotnie wchodził tamtędy do Polski układ MCS, nie licząc wielu innych burz. Rejony na południe od Pragi to ponownie wyniesienie- mamy tam Szumawy o sporych wysokościach.
Drugi taki szlak prowadzi aż z Węgier i zwłaszcza Słowacji do Polski południowo wschodniej. Burze, czasem w postaci układów MCS tworzą się u naszych południowych sąsiadów, na terenach Karpat i wędrują na północ i północny wschód prosto do Małopolski i Podkarpacia a potem dalej w głąb kraju. Przykłady można znaleźć w tym roku- kilka MCS-ów i innych sporych burz weszło właśnie od Słowacji, często przez linię Zakopane- Nowy Sącz i dalej na wschód.
Powstawaniu burz sprzyjają też Góry Świętokrzyskie. Część układów tam powstałych utrzymuje się i przesuwa w stronę Mazowsza, dając czasem dodatkowe burze.
Opady gradu w Polsce występują z różną intensywnością na danym obszarze. Okazuje się że najwięcej ich opadów notuje się w Małopolsce- i są to zarówno opady małego, jak i dużego gradu. Średni rocznie w Małopolsce występuje  37 przypadków opadów gradu powyżej 3cm. Rzadziej grad pada na Śląsku, Opolszczyźnie, Podkarpaciu  i na Mazowszu- około 20-25 przypadków na rok. A najrzadziej opady gradu występują na Ziemi Łódzkiej- zaledwie 1 przypadek na rok, w Wielkopolsce- 2 przypadki gradu powyżej 3cm oraz na Ziemi Lubuskiej- 3 przypadki/ rok. Większy grad występuje tam sporadycznie. Co ciekawe np. w okolicach Łeby grad pada nawet 8 razy do roku!
Są to jednak tylko statystyki, a w niektórych latach wartości mogą być o wiele inne.
A jakie warunki preferują opady gradu?
-na 68 przypadków opadów dużego gradu (5 cm+), aż 65 (!) z nich wiązały się z temperaturą przynajmniej
15°C na 850 hPa,
-większość przypadków (46/68) i większość incydentów (13/23) miała miejsce przy temperaturze 17-19°C na
850 hPa,
-z 68 przypadków opadów dużego gradu aż 58 wiązała się z temperaturą punktu rosy przynajmniej
18°C,
-Na 23 incydenty gradowe aż 19 wiązało się z temperaturą punktu rosy przynajmniej 18°C,
-większość przypadków (53/68) i incydentów (14/23) miało miejsce przy temperaturze punktu rosy w
granicach 19-20°C,
-takie warunki wiążą się z dużą chwiejnością termodynamiczną (na ogół 1000-3000 J/kg),
-silne gradobicia zwykle miały miejsce w pobliżu frontu atmosferycznego (około 2/3 przypadków)
oddzielającego masy PZ od PP,
Jak widać określone warunki szczególnie sprzyjają opadom gradu, ale pamiętajmy że pogoda kocha niespodzianki, i czasem potrafi padać on  nawet w jesieni bez układu burzowego:)
Źródło danych: Krzysztof Ostrowski – analiza warunków opadów gradu.