Blokada nad Atlantykiem, przelotne opady i burze (aktualizacja 24-04 08:56)

Święta w Polsce minęły pod znakiem przelotnych opadów i burz z temperaturą stosunkowo wysoką. Pomimo że wszystkim wydaje się że wcale nie było ciepło, wystarczy przypomnieć sobie lata poprzednie kiedy Wielkanoc częściej przynosiła deszcz ze śniegiem lub śnieg niż taką pogodę jaką doświadczaliśmy w ostatnich dniach. Może i faktycznie przelotny deszcz i burze nie sprzyjały spacerowiczom, jednak całościowo tegoroczne święta nie wypadły najgorzej, zwłaszcza lany poniedziałek.

Opady które pojawiały się w ostatnich dniach miały jednak w większości przypadków charakter konwekcyjny. Frontowe (wielkoskalowe) opady nie pojawią się wcześniej niż dopiero pod koniec tygodnia, jednak tylko na krańcach zachodnich. W mediach pojawiają się natomiast informacje że następny tydzień włącznie z długim weekendem będzie paskudny mokry i zimny. Jednak podchodziłbym z dystansem do tak odległych prognoz. Wszyscy bowiem z doświadczenia wiemy że ostatnio częściej weekend majowy przynosi ciepło i słońce aniżeli chłód i deszcz. W krótkim odcinku czasowym natomiast rysuje się okresowa blokada cyrkulacji zachodniej czego zwiastunem jest rozbudowujący się wyż nad Skandynawią. Również i głębiej nad starym kontynentem ciśnienie będzie wzrastać co dokładnie widać na mapach ciśnienia serwisu metofoffice.

Jednak mimo wzrastającego ciśnienia nad Europą nie widać dominującego układu wysokiego ciśnienia. Widać natomiast niewielkie wycinki niskiego ciśnienia pochodzące z basenu Morza Śródziemnego. W takim wypadku stosunkowo wysoka wilgotność powietrza oraz temperatura nadal stwarzać będą dogodne warunki do wzrostu energii potencjalnie dostępnej konwekcyjnie i powstawania silnych prądów wznoszących. Chmury kłębiaste z przelotnymi opadami i burzami pojawią się dzisiaj na południowym zachodzie. Ulewy mogą przejść natomiast na Opolszczyźnie i Dolnym śląsku a jutro w głębi kraju i na południu.

Podczas burz zdarzyć się mogą silniejsze porywy wiatru, oraz stosunkowo duże skoki temperatury. Dobrze więc zaopatrzyć się w płaszcz i parasol.

Aktualizacja 22-04 19:26

Jak widać bardzo dobrze sprawdziła się prognoza modelu WRF odnośnie przelotnych opadów i burz. Zjawiska konwekcyjne obserwować można było od godzin popołudniowych niemal na całym południowym zachodzie przy czym najmocniej padało i grzmiało w województwach Dolnośląskim gdzie zaobserwowano nawet chmurę szelfową oraz Opolskim i częściowo Śląskim. W pozostałych regionach burze pojawiały się lokalnie i były raczej słabe. Burze słabną zmierzając w stronę centrum. Jutro strefa konwekcji według prognoz powinna przesunąć się nieco wgłąb kraju obejmując Polskę centralną i południową przy czym podobnie jak dzisiaj lokalne burze mogą występować niemal wszędzie. Według najnowszych danych jutro najintensywniejszych zjawisk związanych z konwekcją spodziewać się można w pasie Bydgoszcz – Łódź – Kielce. W tych regionach miejscami podczas burz pojawią się ulewne deszcze i silny wiatr.

Aktualizacja 23-04 10:37

Zapowiadana strefa burz w pasie Bydgoszcz – Łódź – Kielce zostaje podtrzymana. Pierwsze wyładowania pojawiły się w okolicach Grudziądza, Płocka oraz między Łodzią a Włocławkiem. Burze i opady mogą pojawić się dzisiaj również na Śląsku, w Małopolsce, w woj. Świętokrzyskim, Mazowieckim i Wielkopolskim.

Aktualizacja 24-04 08:56

Kolejny raz dość trafna okazała się prognoza modelu WRF według którego najsilniejsze burze wczoraj miały pojawiać się w dzielnicach centralnych kraju. I faktycznie już koło południa dość spora komórka konwekcyjna wkroczyła nad województwo świętokrzyskie. Padało i grzmiało między innymi w okolicach Kielc. Po południu do świętokrzyskiego dołączyła również małopolska, jednak apogeum intensywności burz miało miejsce wieczorem kiedy to burze dotarły do zachodniej części województwa łódzkiego oraz częściowo kujawsko-pomorskiego.  Dzisiaj sytuacja odnośnie burz nie jest już tak klarowna. Dobre warunki energetyczne pojawią się między innymi w województwach lubuskim, wielkopolskim oraz dolnośląskim. Natomiast niewykluczone że pomimo obniżonego CAPE mocno zagrzmi i popada również w Małopolsce i na Górnym Śląsku.