Co czeka nas w kolejnym tygodniu?

Utrzymywanie się wyżów daleko na północy w rejonie Grenlandii oraz na zachód od Cieśniny Gibraltarskiej sprzyja powstawaniu kolejnych układów niskiego ciśnienia w środkowej części północnego Atlantyku. Taki rozkład ciśnienia na zachód od Europy oraz jego wpływ na pogodę w Europie jest typowy dla cyrkulacji strefowej inaczej zachodniej. W takim układzie wszystkie obszary niskiego ciśnienia przesuwają się na wschód co w Europie przynosi pogodę kapryśną. Niże upodobały sobie trasę przez Wyspy Brytyjskie, Morze Północne i Skandynawię. Aktualnie taka nizina geopotencjału znajduje się nad Skandynawią, a kolejna tworzy się na południe od Islandii. Wczorajszy front atmosferyczny przyniósł kolejne opady, tym razem nieco silniejsze. Zimny front sprowadził ochłodzenie dlatego dzisiaj temperatura jest już znacznie niższa niż wczoraj. O poranku temperatura przy pogodniejszym niebie spadła do kliku stopni powyżej zera i pojawiły się gdzieniegdzie przygruntowe przymrozki. Taki chłodniejszy poranek zawdzięczamy układowi wysokiego ciśnienia który utworzył się po przejściu frontu w chłodnym powietrzu. Jednocześnie wyż przyniósł nieco lepszą pogodę ale na krótko. Wyż będzie wędrował szybko na wschód, a już jutro jego miejsce zajmie kolejna zatoka niżowa z frontem atmosferycznym która przyniesie kolejne pogorszenie pogody i opady. Jednocześnie ponownie zwiększy się gradient ciśnienia czego skutkiem będzie silniejszy wiatr, zwłaszcza na zachodzie i północy kraju. Chłodne powietrze i silniejszy wiatr spowoduje że odczucie temperatury spadnie o kilka stopni poniżej faktycznej temperatury. Kolejne dni przyniosą pogodę zmienną. Z wtorku na środę dosłownie na klika godzin pogoda ulegnie poprawie, a w środę przez Polskę przejdzie kolejny front z chmurami i opadami. Znowu zacznie mocniej wiać a temperatura spadnie jeszcze bardziej. W środę na termometrach nigdzie nie zobaczymy 10 stopni. Będzie pochmurno, mokro i nieprzyjemnie.

Niestety taka pogoda jest typowa dla tej pory roku. Jeśli ktoś zapomniał o tym że jest zaawansowana jesień to radziłbym wyjąć kurtkę z szafy, bo temperatur powyżej 20 stopni (jakie mieliśmy jeszcze klika dni temu) prawdopodobnie nie zobaczymy na naszych termometrach już do wiosny. Co prawda pod koniec tygodnia zrobi się nieco cieplej ale wiązki ensemble później lecą na łeb na szyję, a ochłodzenie do warunków zimowych po 20 listopada jest wciąż podtrzymywane. Coraz częściej w modelach pojawia się również trwała zima na początku grudnia.