Czy zima przyjdzie do nas z Hiszpanii?

W Europie środkowo-wschodniej w ostatnich dniach zapanował cyrkulacyjny spokój. Wynika on przede wszystkim ze słabogradientowego pola ciśnienia które zdominowało niemal cały kontynent. Większy ośrodek baryczny o podwyższonym ciśnieniu znajduje się jedynie w obszarze Azorów, co przekłada się na wciąż podniesiony wskaźnik NAO. Wyż ten nie posiada jednak typowego dla siebie przeciwnika charakterystycznego dla silnej cyrkulacji strefowej powodującego wzrost gradientu ciśnienia nad Atlantykiem, dlatego przepływ powietrza z zachodu na wschód mimo iż nadal jest podtrzymywany przebiega stosunkowo powoli. Na zachodzie kontynentu pojawiła się długa fala obniżonego geopotencjału zahaczająca o Półwysep Iberyjski. Tradycyjnie po jej zachodniej stronie płynie powietrze arktyczne z północy, a w obrębie dwóch termicznie dość skrajnych środowisk tworzy się zwarte zachmurzenie niosące nad północne wybrzeże Hiszpanii silne opady śniegu które jeszcze jutro mogą dokuczać tamtejszym mieszkańcom. Media donoszą iż w regionach północnych kraju może spaść kolejne 20-30 cm śniegu, jednak śnieg pojawić się może również w centrum kraju. Incydent ten bez wątpienia dopisze się do listy dziwactw tegorocznej zimy.

W naszym kraju pogoda na pewno nie będzie aż tak zimowa jak na północy Hiszpanii. Mimo iż w Polsce północnej spadło kilka centymetrów śniegu, to południe gdzie śnieg jest najbardziej potrzebny zmaga się z jego niedostatkiem. Dodatkowo problemem jest temperatura. Jak donoszą nam mieszkańcy regionów centralnych i południowych dzisiejszego dnia słupki rtęci poszybowały na plus osiągając 2-4 stopnie. Chłodniej było jedynie na krańcach północno-wschodnich i to właśnie tam mokry śnieg miał i nadal ma największe szanse się utrzymać. W dniu jutrzejszym oraz w piątek odwilż z centrum przesunie się jeszcze trochę na północ pozostawiając w arktycznym powietrzu jedynie krańce Polski północnej. W wielu miejscach Polski centralnej pojawi się deszcz ze śniegiem i deszcz, miejscami marznący (tutaj apel o ostrożność na drogach). Nie zabraknie również mgieł i zamgleń typowych dla “zgniłych” kontynentalnych wyżów. Na północnym wschodzie wciąż prószył będzie śnieg.

Większe zmiany do Polski nadejść mogą dopiero w weekend kiedy to omawiany niż wtórny nurkujący przez Hiszpanię nad Morze Śródziemne dostanie nową porcję energii cieplnej. Ten przetransformowany ośrodek baryczny zmierzając dobrze znaną nam trasą Vb ściągnie z południa na północ dużą porcję wydajnych opadowo chmur, a z północnego-wschodu na południowy zachód zimne arktyczne powietrze. Wiązki ENS znanych modeli mówią o silniejszych opadach śniegu wzdłuż linii Wisły, jednak ewentualną trasę strefy opadowej poznamy czytając meteogramy i mapy najlepszego według mnie modelu krótkoterminowego jakim jest UM.