Jutro przedsmak zimy

Zgodnie z naszymi zapowiedziami do granic południowych i południowo-wschodnich dotarły struktury zachmurzenia z frontem chłodnym pochodzące z niżu który wygenerował się w zimnym powietrzu spływającym z północy nad Morze Śródziemne. Niż kieruje się nad Ukrainę, a swoim zasięgiem obejmuje znaczną część wschodniej Europy. Drugi front pochodzenia Skandynawskiego o znacznie słabszej aktywności przesuwa się z północnego zachodu na południe. Za frontem napływa znacznie zimniejsze powietrze z północy. W zasadzie już po północy w wyższych warstwach troposfery wartości temperatury spadną poniżej zera dlatego stopniowo deszcz będzie przechodził w śnieg. Nasi użytkownicy raportują że zimne powietrze dotarło już do zachodnich i północnych granic naszego kraju, a w najbliższych godzinach ta strefa zimnego powietrza będzie się rozszerzać na wschód. Dopóki jednak grunt nie zacznie zamarzać śnieg nie będzie się utrzymywał.

Na północy kraju za frontem pojawiły się opady konwekcyjne. Na radarach odbiciowości  w okolicach Wejherowa widnieje pas opadów który sugeruje punktowe występowanie zjawiska lake effect czyli opadów konwekcyjnych z chmur zasilanych wilgocią pochodzącą z basenu wodnego najprawdopodobniej Bałtyku. W pozostałych regionach występują opady wielkoskalowe póki co deszczu ale  na południu zwłaszcza w górach temperatura nad ranem spadnie do kliku stopni poniżej zera wówczas wszędzie gdzie utrzymają się chmury i opady pojawi się sam śnieg który nie będzie już topniał.

Meteogramy na nizinach nie przewidują wystąpienia trwałej pokrywy śnieżnej jednak nie można całkowicie jej wykluczyć. Największe szanse mają na nią mieszkańcy Polski północnej i centralnej w pasie Toruń – Opole. Inaczej będzie się przedstawiać sytuacja na południu kraju gdzie wszędzie powyżej 300 m. n. p. m. może się pojawić trwała pokrywa śnieżna przy czym najwięcej śniegu do jutrzejszego popołudnia może spaść w Beskidach i Tatrach. Niewykluczone że spadnie tam 15-20 cm białego puchu. Oczywiście śnieżną stolicą będzie jutro Zakopane. W niższych partiach Pogórza pokrywa śnieżna nie przekroczy 10 cm. U podnóża mniejszych gór w kotlinach oraz na obniżeniach terenu krajobraz może jedynie się zabielić chociaż niewykluczone że gdzieniegdzie  w śniegu zatopimy podeszwę. Deszcz najdłużej padał będzie na południowym wschodzie stąd rano w tych regionach możliwa jest gołoledź. Niemniej jednak jutro niektórych czeka pierwsze skrobanie szyb w tym sezonie. Warto więc wstać do pracy lub do szkoły 15 minut wcześniej. Jutrzejsze przelotne konwekcyjne opady śniegu na południu utrzymają się aż do wieczora.