Kontynentalny wyż zapanował nad Starym Kontynentem

Od niemal dwóch tygodni nad wschodnią Europą panuje stacjonarny wyż który steruje pogodą w całej środkowej i wschodniej części kontynentu. Sytuacja ta jest dość nietypowa jak na listopad, ponieważ z reguły o tej porze roku mamy do czynienia z Atlantyckimi masami powietrza, a przynajmniej do takiej pogody zdążyliśmy się przyzwyczaić. Wyż Europejski jest w zasadzie jedyną tarczą która skutecznie chroni nas przed nadejściem przedzimia, ponieważ cyrkulacja w nadchodzących dniach zostanie przebudowana za sprawą formującej się blokady nad Atlantykiem. Blokada ta będzie jednak stosunkowo słaba dlatego wyż kontynentalny pozostanie na swoim miejscu zasilany od północy chłodnym powietrzem znad Skandynawii, a od południa ciepłym podsyłanym za sprawą głębokiego niżu zbliżającego się do Wybrzeży Wielkiej Brytanii i związanym z nim gradientem ciśnienia. To co dzieje się aktualnie w pogodzie dość dobrze odzwierciedlają również indeksy NAO i AO. Bardzo niskie AO które niebawem spadnie do około 2.5 jednostek obrazuje stan po drugiej stronie Atlantyku, gdzie doszło do wepchnięcia zimnych mas powietrza znad Arktyki. NAO oscylujące w pobliżu zera, czasem lekko dodatnie lub lekko ujemne świadczy o słabym oddziaływaniu wiru polarnego w rejonie Atlantyku. Należy jednak bacznie obserwować stan indeksów ponieważ dłuższe utrzymywanie się niestabilności polarnej może spowodować iż w dłuższej perspektywie arktyczne powietrze może spłynąć również do Europy. Na razie jednak wszelkie prognozy nie sugerują rychłego nadejścia trwałej zimy co jak na tą porę roku nie powinno nikogo dziwić.

W Polsce pogoda w nadchodzących dniach będzie podobna do tej z ostatnich dwóch tygodni. Wszędzie w ciągu dnia słupki rtęci będą dochodzić lub przekraczać 10 stopni, a na południu i południowym zachodzie za sprawą halnego niewykluczone są nawet lokalne przekroczenia 15 stopni. Pod koniec tygodnia kiedy Atlantyckie niże osłabną za sprawą omawianej blokady, pogoda ulegnie nieznacznej zmianie. W południowej Polsce  przestanie wiać halny, a nad północno-wschodnie regiony kraju napłynie nieco chłodniejsze powietrze. Wówczas na północy pojawić się mogą poranne przymrozki.