Meteorologiczna wiosna wisienką na torcie ciepłego lutego.

Ostatni miesiąc przyniósł nam stabilne ciepło i chociaż modele w styczniu stały mocno za chłodnymi scenariuszami, w lutym nic takiego się nie wydarzyło. Również mimo straszenia w mediach zimnym marcem na razie na nic takiego się nie zanosi. Jeśli chodzi natomiast o zimę w ubiegłym miesiącu nie ma czego podsumować. Od początku miesiąca dominowały ciepłe masy powietrza i wyżowa pogoda, a przerwy w tych długich ciepłych rozdziałach pogodowych były tylko takimi “zakładkami w książce” które nie mają większego znaczenia, nie wnoszą nic oprócz tego że można się z nich dowiedzieć w którym miejscu jesteśmy. Tak właśnie można podsumować te “epizody”. Zima ogólnie wyglądała słabo. Całkowitą klapę jeśli chodzi o zimę przesłaniają jedynie dwa pierwsze tygodnie stycznia, wtedy w większości kraju padał śnieg, a w górach było go rekordowo dużo. To jednak zdecydowanie za mało na pełną satysfakcję.  Druga połowa stycznia przyniosła chłód, jednak bez śniegu na nic się to nie zdało i nawet dość chłodny w podsumowaniu styczeń niczego nie zmienił, zima była słaba i taką ją zapamiętamy.

Na szczęście powoli możemy ten etap wykreślać z naszej pamięci, mamy już meteorologiczną wiosnę. Wygląda też na to że jej początek niczym nas nie zaskoczy. Temperatura jak na tą porę roku będzie dość zbliżona do normy lub powyżej i taka pogoda powinna się utrzymać przynajmniej przez pierwszą dekadę marca. Jak na razie wielkiego chłodu ani ciepła nie widać, ale w prognozach numerycznych pojawiają się już temperatury powyżej 15 stopni, tak więc wydaje się że naturalnie przejdziemy do kolejnego rozdziału naszego meteorologicznego tomu z numerem 2019.

Miejmy nadzieję że wiosna będzie słoneczna i przede wszystkim upłynie nam pod znakiem czystego powietrza, trzeba w końcu odetchnąć pełną piersią.