Nie będzie kolejnej ciepłej zimy? Nowy, kontrowersyjny wzorzec.

Podczas gdy w Polsce wszystkie blogi i portale pogodowe wieszczą na podstawie słabo sprawdzających się prognoz modeli długoterminowych CFS kolejną bardzo ciepłą zimę, na zachodzie toczy się burzliwa dyskusja na temat nowego bardzo kontrowersyjnego wzorca opracowanego przez Włoskich naukowców. Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie fakt że wzorzec opiera się na bardzo twardych danych, które mają potwierdzenie w przebiegu zim w poprzednich latach. Włoch Riccardo Valente wraz z kolegami opracował wzorzec październikowy dzięki któremu możliwe jest przewidywanie z dokładnością do 90% przebiegu Artktycznej Oscylacji AO w miesiącach zimowych.

Oscylacja Arktyczna (AO) jest bardzo ważna, a być może nawet najważniejsza z punktu widzenia przebiegu zimy, gdyż może bezpośrednio wpływać na klimat w wielu miejscach na ziemi, nawet tysiące kilometrów od strefy arktycznej, tam gdzie znajdują się większe skupiska ludności w zachodnim świecie (Europie i Ameryce Północnej). Na przykład w odniesieniu do Europy Środkowej i Zachodniej, AO wykazuje wysoką korelację z obliczoną anomalią geopotencjalną w kwartale zimowym (około 0,86). Prognoza AO stanowi najbardziej niezawodny sposób dla uzyskania wiarygodnych informacji na temat ogólnego obrazu zimy w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Włosi w swoich badaniach przedstawili nowy indeks silnie skorelowany z AO, a zatem może być stosowany w prognozowaniu zimy w większości szerokości geograficznych objętych jego wpływem.

Pomysł zaczerpnięto z innego indeksu opracowanego przez  jednego z autorytetów w dziedzinie klimatu Judah L. Cohena, którego tzw. wskaźnik SAI stworzony w 2011 roku pozwala na konstruowanie prognoz na podstawie zasięgu pokrywy śnieżnej w okolicach 60 równoleżnika w miesiącu październiku.  Badania wykazały iż tempo wzrostu pokrywy śnieżnej w tych szerokościach geograficznych jest silnie skorelowane z zimowym przebiegiem Oscylacji Arktycznej.  Jednak Włosi poszli nieco dalej traktując zasięg pokrywy śnieżnej jako wynik zmian zachodzących w hemisferze na poziomie 500 hPa, których anomalie również są bardzo silnie skorelowane z AO. Poniżej wyniki.

October Pattern Index pierwszy raz został zaprezentowany w poprzednim sezonie kiedy media nie brały na poważnie pracy włochów. Jednak szybko okazało się że kiedy amerykańscy i rosyjscy meteorologowie wyciągali dwie skrajne teorie, Włosi w swoich miesięcznych obliczeniach zawarli całą kwintesencję tego co miało się dziać w sezonie 2013/14.

OPI to bardzo nowatorski wzorzec mający za zadanie opracowywanie zimowych prognoz sezonowych. Październikowy wzorzec może z czteromiesięcznym wyprzedzeniem obliczyć ponad 90% zmienności oscylacji arktycznej. Obliczenia wykonuje się przy pomocy specjalnego oprogramowania Telemappa Next Generation przez okres 31 dni od 1 do ostatniego dnia października kiedy to wygenerowany zostaje wynik końcowy na podstawie którego wyciąga się wnioski oraz wykonuje kolejne obliczenia, których wynikiem są dane o koncentracji lub rozproszeniu wiru polarnego oraz jego zdolności przemieszczania się wgłąb kontynentu. Z pewnością dane te są również wykorzystywane do szeregu innych obliczeń i badań o których przeciętny śmiertelnik nawet nie słyszał. Dane te globalnie obrazują to co dziać może się w miesiącach zimowych od grudnia do lutego. W badaniach szczególną uwagę zwraca się na anomalie zachodzące nad obszarami Niemiec, Francji,  Belgii, Holandii, Polski, Czech, we wschodniej Hiszpanii, w krajach Alpejskich i na Północy Włoch. TNG uruchamiany jest codziennie przy każdej aktualizacji modelu GFS w celu sprawdzenia aktualnej sytuacji na poziomie 500 hPa oraz dla wygenerowania wartości potrzebnej do uzyskania ostatecznego wyniku na końcu miesiąca (program nie sprawdza prognoz tylko bazuje na faktycznych danych).
Finalny wynik program podaje po ostatniej próbie, a prognoza podawana jest do wiadomości w pierwszej dekadzie listopada.

Włosi swoją pracę oceniają jako przełom w kontekście prognozowania zimy i mogą z dumą o tym mówić ,gdyż już teraz mogą się pochwalić sukcesem kiedy to przed ostatnim sezonem TNG software wyliczył nadzwyczajnie ciepłą zimę poprzez wygenerowanie dodatniej wartości końcowej na poziomie 1.64. Poniżej obraz TNG z poprzedniego sezonu.

opi3 opi4

TNG zakończył już obliczenia na przyszły sezon.  Nie wiem jednak jeszcze jak mam je interpretować i jak mam się do nich ustosunkować, ponieważ do satysfakcji brakuje nam jeszcze wniosków autorów. Cohen, twórca SAI wystosował już natomiast oficjalną prognozę sezonową dla USA, w której przewiduje śnieżną i mroźną zimę we wschodniej części USA, jednak nie wiadomo czy przypadkiem wspominając o jednym brakującym ogniwie nie miał na myśli właśnie OPI. Jedno jest pewne, tegoroczny wynik końcowy OPI jest bardzo zaskakujący. Wartość na poziomie -2,16  może wskazywać na jedną z najchłodniejszych zim w Europie w ciągu ostatnich 38 lat badań. Niższa wartość OPI zanotowana została jedynie w 2010 roku kiedy w wielu miejscach padały historyczne rekordy temperatury. Możliwe jest zatem że tegorocznej zimy zarówno mieszkańcy USA jak i Europejczycy będą zmagać się z prawdziwą zimą.

Tak przedstawia się OPI na sezon 2014/15:

opi5 opi6

Bądźmy jednak wstrzemięźliwi. Jesteśmy jeszcze „świeżakami” jeśli chodzi o OPI, i być może nieprawidłowo interpretujemy dane. W zachodnich serwisach pogodowych, zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich wokół  OPI zrobił się spory szum. Na komentarz Riccarda czekają tysiące  zafascynowanych tematem osób.