Niepokojące prognozy na weekend

W ostatnich dniach pogoda wszystkich rozpieszcza. Już od dłuższego czasu wyże nie dają za wygraną. Wszędzie dominuje słońce, gdzieniegdzie jeszcze pod pokrywą porannych stratusów. Najlepszą pogodę mają mieszkańcy dzielnic południowych kraju gdzie taka pogodna aura trwa już od połowy lutego, a nawet wcześniej. Jednak wygląda na to że ta tzw. “pogodowa nuda” niedługo się skończy. W prognozach bardzo niepokojąco wygląda prognoza indeksu AO który w kolejnych dniach może wzrastać bardzo gwałtownie. Ostatnio takie skoki notowane były przed pamiętnym Orkanem Ksawery. Wówczas nasza północna część kontynentu pogodowo stała się bardzo aktywna. Tym razem jednak raczej tak silne wichury nam nie grożą. Brak jest bowiem nad starym kontynentem silnych ośrodków wysokiego ciśnienia. Mimo to należy skupić się na północnej części kontynentu ponieważ za kilka dni powstanie tam spora dolina geopotencjału która w perspektywie kilku dni przemieszczać się będzie nad wschodnią część kontynentu do naszych rosyjskojęzycznych sąsiadów. Podobną sytuację mieliśmy w połowie stycznia kiedy to siłą północnego wiatru dostaliśmy się częściowo w obszar powietrza arktycznego. O ile w styczniu sytuacja była klarowna o tyle teraz prognozy są zdecydowanie bardziej dynamiczne i rozwój sytuacji może być różny.

Niewątpliwie jednak szykuje nam się ochłodzenie oraz koniec pogody wyżowej. W skrajnej wersji wydarzeń na kilka dni wróci lekka zima, bez całodobowych mrozów jednak z bardzo dobrymi warunkami do powstania szkwałów i burz śnieżnych które w marcu są zjawiskiem stosunkowo częstym. Mróz po długim ciepłym okresie w niektórych regionach naszego kraju oznaczałby dla roślin katastrofę dlatego nie trzymajmy lepiej kciuków za zimę.

Faktycznie nasze wspólne forumowe obawy o zimnej końcówce zimy i początku wiosny nie były bezpodstawne. W prognozach indeks NAO utrzymuje się stosunkowo nisko, a w kolejnych dniach niewykluczone są jego dalsze spadki co przy aktywnej części skandynawskiej kontynentu może owocować mokrą i chłodną aurą przez dłuższy czas.

Poczekajmy jednak na rozwój sytuacji. Nie takie prognozy bowiem bywały obalane.