Piątek z nieco lepszą pogodą

Po ostatnich atakach zimnych i nieprzyjemnych frontów czeka nas piątek z łagodniejszą pogodą. Chociaż będą się zdarzały opady i nie zabraknie chmur to jednak temperatura przekraczająca 10 stopni sprawi że deszcz nie będzie nam bardzo dokuczał. W ostatnich dniach mieliśmy bardzo nieprzyjemną pogodę, której chyba nienawidzą wszyscy. Typowa późno-jesienna szaruga, bardzo wysoka wilgotność i wiatr sprawiła że niektórzy popadli w jesienną depresję. Łowcy burz i wszyscy ciepłolubni zaszyli się w swoich jesiennych kokonach, a Ci którzy czekają na pierwsze uderzenie zimy wypatrywali za oknem pierwszych płatków śniegu. Niestety trzeba było wyjechać wysoko w góry żeby zobaczyć początek zimy na własne oczy. Co prawda na Podhalu i Podbeskidziu padał śnieg ale szybko podnosząca się temperatura sprawiła że nie miał szans się utrzymać choćby przez jeden dzień.

W ciągu kolejnej doby czeka nas niewielka zmiana na “lepsze”. Zapowiedzią tej zmiany był dzisiejszy ciepły front który przyciągnął za sobą cieplejsze i przyjemniejsze powietrze z południowego-zachodu. Chociaż nie tego oczekują wszyscy szaleńcy na tej stronie, to jest to zdecydowanie lepsze wydanie jesieni niż to sprzed kliku dni nawet w naszych oczach. Dzisiejsza noc i jutrzejszy dzień przyniosą całkiem przyjemną temperaturę i pogodę. Temperatura dzisiejszej nocy wyniesie od 5-6 stopni na północy kraju do nawet 14 stopni na zachodzie gdzie wkroczy kolejny ciepły front atmosferyczny niosący porcję słabych opadów deszczu. W pozostałych regionach temperatura zatrzyma się na poziomie 8-12 stopni, więc całkiem wysoko jak na listopadową noc. Wiatr raczej słaby z południa. W ciągu dnia linia frontu przemieszczać się będzie na północny wschód ale jej aktywność z biegiem czasu będzie słabnąć. Słaby deszcz popada na zachodzie, północy i w centrum. Nieco mocniej może popadać w województwie kujawsko-pomorskim i na wschodzie Wielkopolski. Temperatura w ciągu dnia dość wysoka. Przeważnie od 10 -16 stopni. Najcieplej zrobi w regionach podgórskich gdzie powieje fen. Front z piątku na sobotę opuści nasz kraj a jego miejsce zajmie następny front który sprowadzi chłodniejsze powietrze i kolejne opady.

A w kolejnych dniach coraz chłodniej. W prognozach widać już blokadę cyrkulacji strefowej. Prognozy co najmniej od tygodnia uparcie serwują nam zimę po 20-tym listopada. Niewykluczone jednak że opady śniegu pojawią się nawet wcześniej. Trudno jednak tutaj mówić o jakimś ataku zimy. Czas pokaże.