Pogodowy bęben losujący naładowany

Kwiecień jest ostatnim miesiącem kiedy NAO ma znaczący wpływ na rozkład temperatur w naszym kraju. Pauza która rozpoczyna się od maja trwa niemal do końca października. W okresie tym Oscylacja Północnoatlantycka nadal włada pogodą i temperaturą jednak wysoko świecące słońce nie pozwala na tak duże anomalie jakie miewamy zimą. Przypominam że to właśnie dzięki ogromnej aktywności Oscylacji Północnoatlantyckiej ubiegła zima stała się jedną z najcieplejszych zim tego stulecia. Jednak wspomnieć należy że wysokie NAO spowodowało zupełnie odwrotną sytuację w Stanach Zjednoczonych gdzie zima była bardzo sroga i śnieżna. Ostatecznie indeks NAO w najbliższych tygodniach zniknie z artykułów pogodowych i  ponownie pojawi się jesienią kiedy będziemy gdybać o nadchodzącej zimie. W kolejnych miesiącach pojawi się natomiast znacznie więcej prognoz rozchwianych i nietrafionych, a to ze względu na pojawianie się troposferycznych niestabilności i związanych z nimi konwekcjami.

Miesiące letnie są bardzo trudnymi miesiącami dla synoptyków. Przewidywanie zjawisk konwekcyjnych opierane jest wyłącznie o modele krótkoterminowe. Czas dla trafnych prognoz skraca się niemal do kliku godzin. Pełne ręce roboty mają Polscy Łowcy Burz którzy bardzo dobrze radzą sobie w tej kwestii. Stworzyli oni bardzo ciekawy system dzięki któremu stali się jednym z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji dotyczących zagrożeń ze strony pogody. Szczerze mówiąc SkyPredict to nie system prognoz, a system monitorowania dzięki któremu można śledzić ostrzeżenia dla danych regionów.

Jeszcze dokładniejszym ale nieco trudniejszym narzędziem do śledzenia zjawisk konwekcyjnych jest system http://antistorm.eu który pomaga w śledzeniu wektorów przemieszczania się formacji burzowych. Narzędzie jest bardzo przydatne dla określania prawdopodobieństwa nadejścia burzy w danym miejscu.

Bardzo ważnym narzędziem dla prognozowania burz jest odpowiedni dobór modeli numerycznych. Jak już napisałem wcześniej, do tego celu najodpowiedniejsze są modele krótkoterminowe z naciskiem na “krótko”. I tutaj z doświadczenia wiem że bardzo dobrze przygotowane do tego celu są dane wyjściowe modelu WRF wyliczone przez programistę serwisuhttp://pogoda.wroclaw.pl. Dane te posortowane są w odstępach 20 minutowych, a prognoza obejmuje kolejne 72 godziny. Dzięki uprzejmości autora my również mamy do nich dostęp. Wersja z 6UTC: https://lowcysniezyc.pl/modele/wrf6 oraz wersja z 12UTC: https://lowcysniezyc.pl/modele/wrf12 . Do każdego parametru przygotowany został również opis dzięki któremu wiadomo jak dany parametr wpływa na formę, siłę i prawdopodobieństwo wystąpienia burzy, oraz czy możliwe jest również wystąpienie innych zjawisk bezpośrednio związanych z burzą takich jak trąba powietrzna czy grad. Kolejnym ogromnym plusem tych danych jest stałe rozszerzanie się ich palety wraz ze zwiększaniem się częstotliwości występowania burz oraz fakt iż autor kładzie największy nacisk właśnie na zjawiska konwekcyjne. Biorąc pod uwagę że opisy są dość zwięźle i przejrzyście konstruowane, każdy kto nie ma problemu z nomenklaturą meteorologiczną jest w stanie odczytać z nich prognozę. Dane na dzień dzisiejszy pojawiają się z lekkim opóźnieniem jednak z doświadczenia wiem że wraz ze wrastającym zagrożeniem będą pojawiać się z większą punktualnością.

Oczywiście nie zapominajmy również o modelu UM Uniwersytetu Warszawskiego który z dużą dozą trafności jest w stanie wyliczyć w którym miejscu dla danego zjawiska konwekcyjnego nastąpi tzw. “oberwanie chmury”.