Powieje chłodem. Wracają przymrozki.

Niestety prognozy modeli zaczynają się urzeczywistniać. W ostatnich dniach doszło do znaczącej przebudowy pola barycznego. Niże znad północnego Atlantyku przewędrowały nad Rosję, a ich miejsce zajął wyż, który wciąż się umacnia. Tak oto pojawiła się tak długo wyczekiwana zimą blokada cyrkulacji atlantyckiej. Co nam przyniesie taki rozkład ciśnienia do końca tego tygodnia? Otóż nic dobrego.
Jeśli chodzi o opady to tych za wiele nie będzie. Dziś (środa) przelotnych, słabych burz spodziewamy się na wschodzie kraju. Czwartek powinien być pogodny w całym kraju. W piątek popada na północy i Suwalszczyźnie. Gorzej będzie w weekend. Od południa bowiem wejdzie strefa opadów, już intensywniejszych, obejmując także centrum i wschód kraju.
Jednak to ciekawi wszystkich najbardziej to to, jak bardzo się ochłodzi. Niestety nie mam dobrych wieści. Tam gdzie się rozpogodzi to silna już operacja słoneczna sprawi, że temperatura skoczy do 12-14 stopni. Jednak pod chmurami nie będzie więcej niż 6 -7 stopni. Gorzej będzie nocami i o porankach. Powietrze arktyczne, a pod wpływ takiego się dostaniemy, ma to do siebie, że szybko się wychładza. Noc z środy na czwartek, oraz z czwartku na piątek może być bardzo zimna. Na wysokości 2m zanotujemy nawet 0-3 stopnie. Przy gruncie niemal na pewno pojawią się przymrozki do nawet -3 stopni.
Wcześniejsze ciepłe dni sprawiły, że mocno ruszyła wegetacja. Kwitną drzewa owocowe, wschodzą warzywa na działkach. Pamiętajmy zatem aby odpowiednio zabezpieczyć nasze rośliny przed zimnem. Jednak wbrew pewnym teoriom przymrozki w kwietniu to nie żaden fenomen. Zdarzają się bowiem bardzo często.
Na koniec zerknijmy trochę w przyszłość., Jak długo potrwa to ochłodzenie? Niestety i w przyszłym tygodniu nie widać jakiegoś znaczącego ocieplenia. Owszem zrobi się ciut cieplej, jednak na kolejne 20 stopni za oknem musimy poczekać do maja.