Przed nami mokre i wietrzne dni z niskim ciśnieniem oraz bardzo niekorzystnym biometem.

Dzisiejsza noc będzie już ostatnią kiedy chwyci silniejszy mróz. Niska temperatura utrzymywać się może jeszcze na wschodzie i w górach. Najzimniej będzie w Bieszczadach gdzie temperatura spadnie poniżej -15 stopni. Jutrzejszego wieczora znajdziemy się  już jednak w strefie zatoki niskiego ciśnienia z frontem okluzji za którym popłynie cieplejsze powietrze, dlatego opady które dzisiaj jeszcze w większości regionów miały formę stałą jutro będą się zamieniać w ciekłe. Jedynie na wschodzie pojawiać się będzie jeszcze sporo opadów śniegu. Intensywnie sypnąć może przede wszystkim na wschodzie warmińsko-mazurskiego oraz na Suwalszczyźnie gdzie mokry śnieg będzie powodował spore utrudnienia na drogach. Umiarkowane opady śniegu pojawić się mogą również na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. W głębi kraju padać będzie deszcz ze śniegiem, a na zachodzie i południowym zachodzie gdzie tradycyjnie będzie najcieplej padał będzie głównie deszcz. Wszędzie temperatura jednak tylko nieznacznie przekroczy zero stopni dlatego opad w kontakcie z wychłodzonym podłożem może jeszcze zamarzać powodując gołoledź.

Jednocześnie nad Polską zwiększać się będzie gradient ciśnienia co przełoży się na wzrost prędkości wiatru który najmocniej da się we znaki mieszkańcom Polski południowo-zachodniej. Tam też powieje w porywach do 70 km/h. Zwrócić należy również uwagę na temperaturę odczuwaną która będzie o ponad 5 stopni niższa od rzeczywistej. Wszystko to spowoduje iż biomet od jutra zacznie mocno szwankować. Niestety dla meteopatów to dopiero początek. Od jutra bowiem zacznie się prawdziwy festiwal frontów z opadami deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu który swoje apogeum osiągnie około 11-12 stycznia. Z dnia na dzień zwiększać się będzie również prędkość wiatru. Najmocniej prawdopodobnie powieje w piątek i w niedzielę jednak prognozy na razie nie przewidują porywów przekraczających 100km/h. Wyjątek stanowić mogą jedynie tereny podgórskie. Za strefami niezmiennie płynąć będzie na przemian powietrze zimne i ciepłe przy czym w najbliższych dniach raczej nie należy się spodziewać podobnych jak dotychczas spadków temperatury. Wszędzie dominować będzie wilgotne atlantyckie powietrze.