W nadchodzącym tygodniu poczujemy pierwszy powiew lata

Pogoda w ostatnich dniach powodowała że czuliśmy się termicznie oszukani. W kalendarzu już bliżej niż dalej do meteorologicznego lata, a za oknami i w domach panowała atmosfera co najmniej jak pod koniec marca lub września. Tam gdzie intensywnie padało temperatura ledwo przekraczała 10 stopni, a tam gdzie było w miarę pogodnie o porankach temperatura spadała do zaledwie kilku stopni powyżej zera. Za taką sytuację odpowiedzialny był niż genueński Yvette który w ostatnich dniach spędzał mieszkańcom południowej Polski sen z powiek. Standardowo niż przechodząc trajektorią północno-wschodnią spowodował napływ powietrza chłodnego z północy na zachód od jego centrum, a  do naszych wschodnich sąsiadów na wschód od centrum wiru bardzo ciepłe powietrze z południa. Ostatni front pofalowany związany z niżem Yvette będzie obecny w Polsce do wtorku. Jednak niż bardzo szybko się wypełnia dlatego front nie będzie miał już znaczącego wpływu na pogodę w Polsce. Jutro jedynie w centrum i na południowym zachodzie mogą się pojawić przelotne konwekcyjne opady oraz słabe burze które będą ostatnim tchnieniem owego ośrodka barycznego. Front zmierzając na północ będzie szybko zanikał tak więc można śmiało powiedzieć że szara i pochmurna pogoda już za nami, a nadchodzące prognozy będą już zdecydowanie bardziej optymistyczne od ostatnich.

Jak wynika z wyliczeń modeli numerycznych za naszymi południowo-wschodnimi oraz wschodnimi granicami w nadchodzącym tygodniu ciśnienie będzie wzrastać. Stwarza to dobre warunki do transportu w naszym kierunku suchego kontynentalnego powietrza. Dodatkowo wzrastające NAO na razie do niezbyt wysokiego poziomu daje szansę na ustabilizowanie ciśnienia nad Europą i utworzenia blokady wyżowej na wschodzie. Tak więc w kolejnych dniach obejdziemy się bez inwazji atlantyckich niżów lub ich genueńskich synów.

W najbliższych dniach czeka nas natomiast znaczna poprawa pogody. Wszędzie mocno będzie świecić słońce, a temperatura z dnia na dzień będzie coraz wyższa. Niewykluczone że już w połowie tygodnia zwłaszcza na wschodzie zobaczymy na termometrach iście letnie temperatury dochodzące lokalnie do 30 stopni, zamiast płaszczy z szaf wyciągniemy szorty, i sandały, od parasoli bardziej przydadzą się okulary przeciwsłoneczne, a zamiast  kropel deszczu i pary w powietrzu będzie się unosić zapach grillowanych potraw.

I tego życzymy wszystkim w nadchodzącym tygodniu.