Wielkanocna strefówka – święta powinny przynieść ocieplenie

Po dość długim okresie bez wyraźnego ośrodka sterującego nad Europą większą rolę w kształtowaniu pogody ogrywał będzie Niż Islandzki. Trzeba jednak zaznaczyć że marzec i kwiecień to ostatnie miesiące w których Niż Islandzki może odgrywać tak kluczową rolę w rozkładzie ciśnienia nad starym kontynentem. Wiosną i latem bowiem wielka dolina geopotencjału ustępuje, a w jej miejscu częściej pojawiają się górne kliny, wówczas mieszkańcy Islandii czy Wysp Owczych mogą złapać trochę więcej promieni słonecznych których zimą bardzo tam brakuje, a należy wspomnieć że nawet w Polsce z powodu niedoborów witaminy D jesienią i zimą wzrasta liczba zdiagnozowanych zaburzeń depresyjnych. Nie jest to oczywiście jedyny czynnik powodujący schorzenia na podłożu psychicznym, jednak przez właściwą suplementację możemy sobie trochę pomóc i zmniejszyć ryzyko popadnięcia w zimowy stan melancholiczno-nostalgiczny.

Wracając jednak z zimowego stanu psychicznego do stanu atmosfery, przypominam iż Niż Islandzki jeszcze nie odpuszcza, a przesuwa się w kierunku Europy. Dla nas jest to jednak dość dobra wiadomość, ponieważ sezonowy Niż Islandzki o tej porze roku rzadko schodzi głęboko nad kontynent, a stacjonując w okolicach Wysp Brytyjskich może zagwarantować nam napływ cieplejszego powietrza z południowego zachodu. W celu nastania korzystnych dla nas warunków pogodowych nie obejdzie się jednak bez kilku zależności. Po pierwsze im głębszy będzie niż tym intensywniejsza będzie również adwekcja ciepłego powietrza, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej odległości od jego centrum. Z drugiej strony jednak im niż będzie bliżej Polski tym szanse na ładną pogodę będą maleć. Co jednak najistotniejsze, w najbliższym czasie pojawia się spora szansa  na trochę słońca i stopniowe ocieplenie, może jeszcze bez oszałamiających wartości temperatur, ale wyższymi od tych które ostatnio mieliśmy przyjemność odczytywać z naszych termometrów. Być może w święta zobaczymy piętnastki. Trzymajmy kciuki.