Wysokie ciśnienie nad Arktyką, a wkrótce nad Skandynawią. Atlantyk będzie jeszcze spał.

Zgodnie z tym co pokazuje nam ostatnio indeks AO wir polarny znad Artyki rozlewa się w umiarkowane szerokości geograficzne. Skutki takiego stanu hemisfery północnej odczuwają między innymi nasi wschodni sąsiedzi (wschodnia Białoruś, zachodnia Rosja), tam przedwcześnie pojawiły się zimowe warunki pogodowe. U nas zimy jeszcze nie widać, ale spoglądając na mapy synoptyczne widać iż cyrkulacja nad Europą przejdzie sporą przebudowę, a co za tym idzie niewielkie zmiany niebawem będą dotyczyły  również Polski. Symptomem oczekiwanych przemian będzie zanikająca nad Skandynawią dolina geopotencjału którą w końcówce miesiąca na aktualnych mapach ciśnienia  zastępuje gigantyczna wyżowa “Omega” rozciągająca się od Islandii aż po Morze Barentsa. Drugą część układanki którą stanowi długa fala modele lokują nad wschodnią Rosją co oznacza że to właśnie tam będzie się kierował chłód, natomiast wschodnia Europa będzie na skraju tej arktycznej masy powietrza najprawdopodobniej w ciśnieniu nieco podwyższonym. Wygląda więc na to że dzień Wszystkich Świętych oraz Zadusznych spędzimy w zimowych kurtkach przy minimalnie plusowych wartościach temperatur, ale na szczęście bez parasoli. Pisząc na szczęście mam na myśli fakt że przy takiej temperaturze każdy opad, nawet wypatrywanego tutaj śniegu należy raczej do mało przyjemnych zjawisk. Ponadto należy pamiętać o kierowcach którzy wyjadą na drogi, a ci z pewnością chcieliby dojechać cało do celu, jeśli więc prognozy znacząco się nie zmienią, będzie to z dużym prawdopodobieństwem wykonalne. Jeśli chodzi o zimę, polecam uzbroić się w cierpliwość, wszak meteorologiczna zaczyna się dopiero 1 grudnia, nie ma więc się do czego spieszyć.