Z niedzieli na poniedziałek na pogórzu może sypnąć śniegiem.

Od kilku dni obserwujemy na mapach prognostycznych trasę wtórnego cyklonu genueńskiego. Niż ten z niedzieli na poniedziałek może wepchnąć do kraju bardzo wilgotną i aktywną kondensacyjnie strefę chmur. Jednocześnie znajdujemy się w bardzo zimnej masie powietrza arktycznego spychanego do Polski z północnego wschodu, a według ostatnich wyliczeń omawiany wtórny ośrodek niżowy może jeszcze chwilowo wzmóc transport chłodu po swojej północno-zachodniej stronie. Po południowej natomiast tradycyjnie popłynie cieplejszy strumień powietrza, co oznacza jak zwykle znaczną intensyfikację opadów na granicy dwóch skrajnie różnych termicznie środowisk. Tradycyjnie strefa intensywnych opadów wspomagana efektem orograficznym pojawić się może nad Karpatami, tam też jeśli nie pojawią się intensywne opady śniegu, z pewnością będą to opady mieszane. Im dalej na północ od regionów podgórskich tym prawdopodobieństwo na opady śniegu jest mniejsze, jednak niewykluczone że opady śniegu i deszczu ze śniegiem wtargną również wgłąb kraju m.in na północ Małopolski i Podkarpacia lub jeszcze dalej. Pod grubą warstwą ciężkich chmur temperatura może nie przekraczać zera stopni, dlatego niewykluczone iż na południu w poniedziałkowy poranek zobaczymy białe krajobrazy. Oczywiście takie październikowe ataki zimy miały w przeszłości już miejsce, jednak bez obaw, to nie jest jeszcze pora na zimę, z pewnością jeśli śnieg się  pojawi, długo się nie utrzyma.

Mimo że nie wszyscy będą zadowoleni z takiego pogodowego obrotu sprawy, zwłaszcza kierowcy którzy muszą się przygotować na bardzo trudne warunki, my jesteśmy z tytułu opadów śniegu usatysfakcjonowani, oczywiście nie dlatego że kochamy zimę w październiku, bo tak nie jest, a jedynie dlatego, że będziemy mogli z kolegami przetestować nowe funkcjonalności. Z pewnością jednak takie przedwczesne opady śniegu będą dla wszystkich dobrym bodźcem do zimowych przygotowań np. zmiany opon na zimowe czy zakupu odpowiedniej garderoby. Powodzenia.