Zbliża się ochłodzenie. Uwaga, noce będą zimne

Po pięknym przełomie września i października, w tym tygodniu czeka nas zmiana pogody. Babie lato, którego doświadczyliśmy w minionym tygodniu niebawem ustąpi a jego miejsce zajmie równie pogodna, jednak zdecydowanie chłodniejsza aura. Wszystkiemu winien jest układ wysokiego ciśnienia, który rozbudowuje się nad Skandynawią. W kolejnych dniach wyż ten jeszcze bardziej się umocni i zacznie ściągać nad nasz kraj suche powietrze pochodzenia polarno-kontynentalnego  znad Rosji. 

Zmiana pogody nie będzie zbytnio gwałtowna, gdyż nie będzie pochodzenia frontowego. Śledząc wpisy innych blogerów i synoptyków zauważyłem straszenie nagłym gwałtownym załamaniem pogody. Uspokajam, żadnych gwałtownych zjawisk nie przewiduję. Zmiana cyrkulacji i jej siła będą proporcjonalne do umacniania się wyżu Skandynawskiego. W związku z tym ochłodzenie nie wszędzie pojawi się od razu. Najpierw “powiewu z Rosyjskiej zamrażarki marki Syberia” (jak mawia mój ulubiony prezenter pogody Jarek Kret) doświadczy północny wschód kraju. Już jutro (wtorek 6.10) ochłodzi się na Mazurach i Suwalszczyźnie. Tam w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy nie więcej niż 15 stopni. Na śląsku natomiast jeszcze do 20 stopni. W kolejnych dniach ochłodzenie będzie się tylko pogłębiać. W środę jeszcze na krańcach południowo-zachodniej  Polski może być 18 stopni ale na przeważającym obszarze kraju 13-15 na północnym Wschodzie okolice 10 stopni. Im bliżej będzie do weekendu, tym będzie coraz chłodniej. Od wtorku możliwe przygruntowe przymrozki które około czwartku przerodzą się w spadki temperatur poniżej zera na wysokości 2m. Najpierw będą to tylko krańce północno-wschodniej Polski, jednak na początku przyszłego tygodnia nocny mróz, na poziomie -2, -4 stopni może zapanować w większości regionów Polski. Za dnia w weekend spodziewamy się od 6 stopni na Suwalszczyźnie do 8 może 10 na zachodzie.

Jeżeli chodzi o opady to tutaj prognozy również pesymistyczne, jednak trochę w innym sensie. Silne wyże zablokują wędrówkę frontów które zatrzymają się za naszymi południowymi granicami. Jeżeli pojawi się deszcz, to tylko lokalnie w górach i na przedgórzu. Warto też nadmienić że za naszymi wschodnimi granicami będzie przechodził front atmosferyczny związany z niżem znad Rosji. Może się tak zdarzyć że w weekend, tuż przy granicy z Białorusią słabo popada deszcz ze śniegiem lub w nocy sam śnieg. Jednak proszę sobie nie robić wielkich nadziei gdyż szanse na taki opad wynoszą do 10%, jednak istnieją.

Najbliższy tydzień zapisze się jako pogodny, a zarazem zimny. Będzie to jednak nie lada gratka dla fotografów, aby uchwycić piękno oszronionych drzew i krzewów w pierwszych promieniach słońca.