Zima na północy kraju – jak będzie w kolejnych dniach?

Podczas gdy na południu kraju słupki rtęci dochodzą do 10 stopni tak jak ma to miejsce dzisiaj między innymi w Krakowie czy w Katowicach, na północnym wschodzie i częściowo w centrum sypie śnieg a temperatura spada w okolice zera lub lekko poniżej. To już druga taka sytuacja kiedy kraj podzielony jest na dwa obozy (ciepły i zimny). Pierwsza miała miejsce podczas pamiętnego orkanu Ksawery. Wówczas na północy kraju potrafiło spaść nawet 20 cm śniegu a na południu praktycznie nie padało. Taką sytuację podobnie jak ostatnio zawdzięczamy dwóm układom barycznym. Tym razem jednak jeden z nich czyli wyż ulokował się nad Skandynawią, a nie jak poprzednim razem nad kontynentem europejskim. Drugi z wspomnianych gigantów standardowo stacjonuje u Wybrzeży Wysp Brytyjskich podsyłając na południe nad Azory polarne powietrze, stwarzając przy tym dobre warunki do rozwoju niżów wtórnych na południu kontynentu. Taka sytuacja baryczna powodować będzie że do północno-wschodniej Polski płynąć będzie coraz zimniejsze arktyczne powietrze ze wschodu, natomiast na południu kraju nadal będzie ciepło. Fani białego szaleństwa którzy zamierzają wyjechać w góry białych krajobrazów na razie nie zobaczą. Niestety póki NAO będzie wciąż dodatnie szanse na trwałą zimę w całym kraju są niewielkie.

Jak zatem będzie w kolejnych dniach?

Teoretycznie kiedy nad Skandynawią stacjonują wyże w Polsce panuje sroga zima. Jednak warunkiem do tego jest przede wszystkim osłabnięcie oscylacji północnoatlantyckiej w stopniu umożliwiającym wtargnięcie zimnych mas powietrza daleko na zachód. W perspektywie tygodnia zamiast spadku widać wzrost i utrzymywanie się lekko dodatnich wartości indeksu NAO. Istnieją zatem przypuszczenia że kraj jeszcze co najmniej przez kilka dni będzie podzielony na zimną północno-wschodnią i ciepłą południowo-zachodnią część kraju. W perspektywie kolejnych dni widać natomiast systematyczny spadek NAO aż do końca miesiąca. Gdyby więc wyż Skandynawski nie utracił siły, jest szansa że pod koniec przyszłego tygodnia powietrze arktyczne dotrze również na zachód i południe kraju. Taki systematyczny spadek gwarantuje natomiast iż w kolejnych dniach Atlantyk będzie jeszcze podsyłał zimne powietrze na południe, zatem proces cyklogenezy u naszych południowo-zachodnich i południowych sąsiadów nie ustanie. Niż wtórny prowadzący ze sobą sporą porcję wilgoci pojawi się w środkowej Europie już za kilka dni. Znowu zatem na południu przydadzą się parasole a na północnym wschodzie łopaty.