Zima przeciera szlaki. Od dzisiaj mocne spadki temperatury.

Nurkujące niże znad Morza Barentsa o których wielokrotnie rozpisywałem się w tym sezonie, zaczęły ostatnio mocno zapuszczać się w głąb Europy  (trajektorią na S). Na taki scenariusz pozwolił między innymi mocno cofnięty klin Azorski oraz słabnące wyże. Spełniły się tym samym aż trzy warunki o których wspomniałem w ostatnim wpisie. Oczywiście przy takim przebiegu zdarzeń nie mogło obyć się bez przejściowej odwilży oraz skoków temperatury. Najpierw mieliśmy pogodę przypominającą początek Atlantyckiej ekspansji ciepła, a następnie bardzo gwałtowny przeskok do warunków zimowych, co zaowocowało wzmożoną konwekcją. Zjawiska konwekcyjne aktualnie najmocniej dają się we znaki mieszkańcom Pomorza gdzie mamy bardzo mocno rozgrzany Bałtyk. Opady generowane efektem jeziora trwać tam będą jeszcze do końca dnia jutrzejszego, tym samym pokrywa śnieżna może wzrosnąć jeszcze o kilka lub kilkanaście centymetrów. W pozostałych regionach śnieg padał będzie raczej symbolicznie. Najważniejszym jednak aspektem nadejścia zimowych warunków pogodowych będzie w najbliższych dniach temperatura, ta w kolejnych dniach spadać będzie bardzo nisko (zwłaszcza na południu i wschodzie kraju). Warto więc w ciągu kolejnych trzech dni zabezpieczyć się przed ewentualnymi stratami spowodowanymi niską temperaturą. Po pierwsze wskazane jest nasmarowanie zamków czy też pozakręcanie zaworów na nieużywanych rurach wodociągowych przy jednoczesnym ich opróżnieniu. Trzeba również zadbać o nasze akumulatory w pojazdach, bezpieczny chodnik dla naszych gości, ale przede wszystkim zadbajmy o siebie, bliskich i  zwierzęta w naszym otoczeniu, ponieważ te nie zawsze mogą to zrobić same.

Jeśli chodzi o temperaturę to ta w najbliższych dniach na południu i wschodzie spadać będzie miejscami poniżej -20 stopni, a w kotlinach górskich do -25 lub niżej. Dzisiaj mróz jeszcze umiarkowany, ale dwie kolejne doby będą nam przypominać że żyjemy w klimacie umiarkowanym przejściowym i powrót mroźnych zim jest tylko kwestią czasu.

W dalszej prognozie nadal nie widać nadejścia typowej cyrkulacji zachodniej. Powoli więc sprawdzają się sezonowe prognozy mówiące o temperaturach bliżej normy wieloletniej i nieco chłodniejszej zimie w porównaniu z latami ubiegłymi. Oczywiście na podsumowanie sezonu przyjdzie jeszcze pora.