Zrobiło się chłodniej, ale wciąż bez deszczu.

Przez ostatnie dwa tygodnie doskwierały nam prawdziwie tropikalne upały. Przez dwa tygodnie temperatura przekraczała grubo ponad 30 stopni, by w szczytowym okresie osiągnąć 39 stopni. Na szczęście w weekend wraz z frontem chłodnym nadeszło długo wyczekiwane ochłodzenie.

Wyż skandynawski zapewni ochłodę

Po przejściu frontu nasz kraj dostał się pod wpływ wyżu znad Skandynawii. Zaciąga on chłodniejsze powietrze polarnokontynentalne znad Rosji.  Charakteryzuje się ono bardzo małą wilgotnością przez co nie jest w stanie utrzymać temperatury na dość wysokim poziomie. Operacja słoneczna sprawi że za dnia będzie od 21-23 stopni na wschodzie do 24-26 na zachodzie. Natomiast noce znacznie chłodniejsze. Nad ranem na wschodzie oraz północnym wschodzie od 7 do 10 stopni. Zachód odrobinę cieplejszy 10-13. Taka sytuacja utrzyma się do weekendu.

Na razie bez większych opadów

Niestety w najbliższych dniach nie przewidujemy większych opadów nad Polską. Front który w weekend przyniósł opady na zachodzie, południu i w centrum, został wypchnięty za nasze południowe granice i przynosi ciągłe opady deszczu, oraz burze na Węgrzech, Słowacji i w Czechach.

A co dalej w pogodzie?

Prognozy sugerują że po niedzieli dojdzie do kolejnej przebudowy pola barycznego nad Europą. Nad Bałkanami rozbuduje się wyż, który współpracując z niżem znad Wielkiej Brytanii sprowadzi znów nad Polskę gorące zwrotnikowe powietrze. W skutek czego temperatura znów przekroczy 30 stopni.

W związku z tym apelujemy aby nie wyrzucać do przydrożnych rowów, na łąki, lub do lasów niedopałków papierosów, gdyż grozi to tragicznymi pożarami. Prosimy też aby nie wjeżdżać samochodami w wysoką trawę gdyż rozgrzany układ wydechowy auta również może spowodować pożar