Czym jest Snowsquall?

Wielu z nas nigdy nie zastanawiało się nad tym, że zimą podobnie jak latem możemy mieć do czynienia ze zjawiskami konwekcyjnymi. W wielu regionach świata zjawisko z którym na pewno każdy z nas miał już do czynienia ale nikt nie kojarzy go z burzą zostało oficjalnie nazwane już jakiś czas temu.

Snowsquall lub Snow Squall jest niczym innym jak burzą śnieżną. W środku tego zjawiska dochodzi niemal do identycznych procesów jak podczas normalnej burzy, jednak jako że wszystko dzieje się w temperaturze spadającej do nawet kilkudziesięciu stopni poniżej zera, mamy do czynienia z innym zjawiskiem i innymi efektami.  Snowsquall może mieć różne postacie. Czasami jest dodatkowo wspomagany unoszeniem się śniegu z gruntu, co w meteorologicznym słowniku nosi nazwę “Blizzard” czyli zamieć. Taki Blizzard może również występować jako odrębne zjawisko, jednak w połączeniu z samym zjawiskiem snowsquall może przynosić znacznie poważniejsze skutki na ziemi, np. trudności w poruszaniu się, a nawet całkowity paraliż miast.

Snowsquall może mieć również charakter zjawiska które potocznie nazywane jest “oberwaniem chmury”, z tym że dochodzi do tego w zimowych warunkach pogodowych. Zimą czasami spoglądając na horyzont widzimy ciemny wał który przesuwa się szybko w naszą stronę lub wzdłuż horyzontu. Jest to oznaka zbliżającej się “burzy śnieżnej”.

Snowsquall może mieć również charakter frontalny.

Podobnie jak latem pojedyncze komórki konwekcyjne mogą łączyć się w zorganizowane struktury tworząc jedną zwartą formę na przedzie której przesuwają się szkwały przednie lub szkwały tylne za zimnym frontem atmosferycznym w pogłębiającym się układzie niskiego ciśnienia. Frontalny snowsquall może być bardzo poważny w skutkach. Trwa często od 20 – 40 minut, a intensywność opadu jest znaczna. Spaść może wówczas masa śniegu liczona w dziesiątkach centymetrów.

Frontalny snowsquall może podobnie jak letni MCS pokonywać znaczne odległości. Układ ten jest bardzo podobny do szkwału letniego z tym że wierzchołki chmur sięgają tylko do 3km, a nie do 20 km jak w przypadku burz letnich dlatego często snowsquall może być niewidoczny na radarze lub powodować błędy. Na intensywność tego zjawiska bardzo często ma wpływ obecność wód, zwłaszcza wielkich jezior, mniejszych mórz lub mokrego gruntu po ciekłych opadach. Powoduje to podniesienie punktu rosy oraz nasycenia warstwy granicznej co z kolei może znacznie zwiększyć ilość energii potencjalnie dostępnej konwekcyjnie prowadząc do głębszego pionowego wzrostu komórki i zwiększenia intensywności opadu. W niektórych przypadkach pionowy wzrost może powodować powstanie chmur Cumulonimbus co często powoduje błysk i głuchy grzmot który nosi nazwę “thundersnow”.